Magnolia grandiflora – czy przetrwa zimę w Polsce? Sprawdź opinie

You are currently viewing Magnolia grandiflora – czy przetrwa zimę w Polsce? Sprawdź opinie

Magnolia grandiflora to jedno z najbardziej spektakularnych drzew, jakie można posadzić w ogrodzie, głównie ze względu na zimozielone liście i olbrzymie, pachnące kwiaty pojawiające się latem. Choć naturalnie występuje w cieplejszych rejonach USA, nowe odmiany coraz lepiej radzą sobie w polskich warunkach, pod warunkiem że zapewnisz im zaciszne stanowisko i ochronę przed mroźnym wiatrem. Dowiedz się, czy warto zaryzykować jej uprawę i jak przygotować ją do zimy, by nie stracić rośliny po pierwszym sezonie.

Najważniejsze fakty

  • Jest to magnolia zimozielona, która nie zrzuca liści na zimę
  • Kwiaty osiągają średnicę nawet do 30 cm i pachną cytrynowo
  • Wymaga stanowiska osłoniętego od wiatru i słonecznego
  • Mrozoodporność zależy od odmiany i wynosi zazwyczaj do -20°C lub -24°C
  • Starsze okazy radzą sobie lepiej niż młode sadzonki

Magnolia grandiflora – charakterystyka i wygląd „królowej”

Powiedzmy sobie szczerze – to drzewo robi wrażenie. Magnolia grandiflora (znana też jako magnolia wielkokwiatowa) wygląda u nas totalnie egzotycznie. W przeciwieństwie do popularnych odmian, które kwitną wiosną na gołych pędach, ta ma grube, skórzaste liście, które przypominają trochę fikusa. Z wierzchu są błyszczące i ciemnozielone, a od spodu pokryte rdzawym kutnerem (takim meszkiem).

Dla faceta, który lubi konkretne efekty w ogrodzie, najważniejsze są jednak kwiaty. Są potężne – dosłownie wielkości talerza obiadowego, kremowobiałe i pachną tak intensywnie, że czuć je z kilku metrów. Co ciekawe, kwitnie latem (od czerwca nawet do września), a nie wczesną wiosną. To sprawia, że omijają ją wiosenne przymrozki, które tak często niszczą kwiaty innych magnolii.

Czy magnolia grandiflora w Polsce ma szansę przetrwać zimę?

To jest pytanie za sto punktów, które zadaje sobie każdy, kto widzi tę roślinę w sklepie. Magnolia grandiflora w Polsce to temat ryzykowny, ale możliwy do ogarnięcia. Z mojego doświadczenia i obserwacji wynika, że najlepiej radzi sobie w zachodniej części kraju (Dolny Śląsk, Pomorze Zachodnie) oraz w najcieplejszych rejonach centralnych. Jeśli mieszkasz na „biegunie zimna” w Suwałkach czy w górach, uprawa w gruncie to walka z wiatrakami – lepiej posadzić ją w donicy i chować do garażu.

Głównym wrogiem tej rośliny nie jest sam mróz, ale tzw. susza fizjologiczna. Ponieważ jest to magnolia wiecznie zielona, jej liście cały czas potrzebują wody, nawet zimą. Gdy ziemia zamarznie, korzenie nie mogą pobrać wilgoci, a zimny wiatr wysusza liście. Dlatego kluczem do sukcesu jest obfite podlewanie jesienią i w czasie odwilży zimą.

Jakie magnolia grandiflora odmiany wybrać do polskiego ogrodu?

Nie bierz pierwszej lepszej sadzonki z marketu sprowadzonej z Włoch, bo padnie po pierwszej nocy z mrozem -15°C. Musisz celować w odmiany wyselekcjonowane pod kątem mrozoodporności.
Oto „pewniaki”, które mają największe szanse:

  • Edith Bogue – uznawana za jedną z najbardziej odpornych, wytrzymuje spadki do około -24°C. Ma nieco luźniejszy pokrój.
  • Bracken’s Brown Beauty – bardzo popularna, zwarta i również wysoce mrozoodporna (do -20°C/-25°C). Ma piękne, mocno brązowe spody liści.
  • Alta – rośnie kolumnowo, więc świetnie nadaje się do mniejszych ogrodów, gdzie nie ma miejsca na szerokie korony.
  • 24 Below – jak sama nazwa wskazuje, wyselekcjonowana do znoszenia niskich temperatur.

Pamiętajcie, że te wartości graniczne dotyczą starszych, dobrze ukorzenionych drzew. Młode sztuki trzeba traktować jak jajko.

Gdzie posadzić magnolię wielkokwiatową i jak o nią dbać?

Jeśli decydujesz się na ten gatunek, miejsce sadzenia to być albo nie być dla rośliny. Magnolia wielkokwiatowa zimozielona musi mieć miejscówkę VIP. Najlepiej przy południowej ścianie budynku, która w dzień się nagrzewa, a w nocy oddaje ciepło. Ściana działa też jak parawan od mroźnych wiatrów wschodnich i północnych.

Co do gleby – lubi żyzno i wilgotno. Odczyn powinien być lekko kwaśny do obojętnego (pH 5,5–6,5).
Rada praktyka:
Zimą śnieg bywa ciężki, a ta magnolia ma duże liście, na których biały puch chętnie osiada. Mokry śnieg potrafi połamać gałęzie jak zapałki. Dlatego, jeśli zapowiadają intensywne opady, warto delikatnie obwiązać krzew sznurkiem (zrobić taki snopek), żeby gałęzie się nie rozjechały, albo regularnie strząsać nadmiar śniegu.

Magnolia grandiflora opinie i problemy w uprawie

Przeglądając fora i rozmawiając z ludźmi, widzę, że magnolia grandiflora opinie ma podzielone. Ci z zachodu kraju są zachwyceni, ci ze wschodu często narzekają na brązowienie liści po zimie. To brązowienie to zazwyczaj efekt wspomnianego wcześniej wysuszenia przez wiatr, a nie przemarznięcia samej tkanki.

Innym problemem może być chloroza (żółknięcie liści), jeśli gleba jest zbyt wapienna. Wtedy trzeba sypnąć nawozem zakwaszającym lub chelatem żelaza. Ale umówmy się – dla widoku tych wielkich, białych kwiatów w lipcu, warto trochę popracować przy tej roślinie. To element „premium” w ogrodzie.

Podsumowanie

Magnolia grandiflora to propozycja dla odważnych i świadomych ogrodników. Jeśli mieszkasz w cieplejszym rejonie Polski i masz zaciszny kąt przy domu, warto spróbować, wybierając sprawdzone odmiany jak 'Edith Bogue’ czy 'Bracken’s Brown Beauty’. Pamiętaj o podlewaniu zimą i osłonie od wiatru, a odwdzięczy się egzotycznym wyglądem przez cały rok.

Tomasz Nowak

Cześć! Jestem Tomasz, pasjonat budownictwa, który własnoręcznie postawił swój dom od fundamentów po dach. Na moim blogu dzielę się praktyczną wiedzą i sprawdzonymi rozwiązaniami budowlanymi bez marketingowego bełkotu.