Demontaż grzejnika: Jak spuścić wodę i odkręcić? (Cena)

You are currently viewing Demontaż grzejnika: Jak spuścić wodę i odkręcić? (Cena)

Chcesz pomalować ścianę, a ten stary kaloryfer ci przeszkadza? Demontaż grzejnika to robota, którą, chłopie, możesz zrobić sam, ale musisz być ostrożny. Jak zrobisz to źle, zalejesz sobie i sąsiadowi mieszkanie czarną zupą z instalacji. Pokażę ci, jak to zrobić krok po kroku.

  • Demontaż grzejnika cena u hydraulika to ok. 100-190 zł.
  • Kluczem jest zamknięcie obu zaworów (zasilającego i powrotnego).
  • Musisz mieć miskę i szmaty – z grzejnika zawsze wyleci woda.
  • Spuszczenie wody z grzejnika robisz przez poluzowanie śrubunku powrotnego.
  • W bloku robota jest bardziej ryzykowna – upewnij się, że zawory trzymają!

Ile kosztuje demontaż grzejnika? (Cena usługi)

Jeśli nie masz nerwów do tej roboty albo boisz się, że coś pójdzie nie tak, wezwij fachowca. Demontaż grzejnika cena za samą usługę (zdjęcie grzejnika i potem jego powieszenie) to nie są wielkie pieniądze.

Hydraulik za zdjęcie grzejnika i zabezpieczenie rur weźmie około 100 – 190 zł. Cała operacja (demontaż przed malowaniem i ponowny montaż po) to zazwyczaj koszt około 200 – 350 zł. Moim zdaniem, jeśli robisz to w bloku i nie jesteś pewien swoich zaworów, warto zapłacić za ten święty spokój.

Jak zdjąć grzejnik do malowania? (Instrukcja krok po kroku)

Dobra, chłopie, robisz to sam. Szykuj narzędzia: dwa klucze nastawne (tzw. „żabki” albo „szwedy”), miskę, stare szmaty lub ręczniki i kluczyk do odpowietrznika.

Krok 1: Zamknij zawory (Najważniejszy moment!)

Zanim dotkniesz kluczem śrubunku, musisz odciąć grzejnik od reszty instalacji.

  1. Zamknij zawór zasilający: To ten z głowicą termostatyczną (tą z cyferkami). Przekręć głowicę na maksa w prawo, aż do „śnieżynki” albo „0”. To zamyka dopływ ciepłej wody.
  2. Zamknij zawór powrotny (odcinający): To ten zawór na dole, po drugiej stronie. Zazwyczaj ma małą plastikową zaślepkę. Zdejmij ją. Pod spodem zobaczysz śrubę (najczęściej na klucz imbusowy lub płaski śrubokręt). Przekręć ją w prawo (zgodnie ze wskazówkami zegara) aż do oporu. Zapamiętaj, ile obrotów zrobiłeś – będziesz musiał go tak samo otworzyć!

Teraz grzejnik jest odcięty od pionu.

Krok 2: Spuszczenie wody z grzejnika

Woda jest zamknięta, ale grzejnik nadal jest jej pełen. I to, chłopie, brudnej, czarnej wody.

  1. Przygotuj się na potop: Podłóż pod grzejnik folię i stare szmaty. Podstaw miskę pod śrubunek zaworu powrotnego (tego, który właśnie zakręciłeś).
  2. Poluzuj odpowietrznik: Na górze grzejnika masz odpowietrznik. Odkręć go lekko kluczykiem lub śrubokrętem. To wpuści powietrze do środka i pozwoli wodzie spłynąć.
  3. Luzuj śrubunek: Weź dwa klucze. Jednym trzymaj zawór (żeby go nie wyrwać ze ściany), a drugim powoli odkręcaj dużą nakrętkę (śrubunek) łączącą zawór z grzejnikiem.
  4. Kontroluj wodę: Jak tylko usłyszysz syk i zacznie kapać, bądź gotów. Woda zacznie lecieć do miski. W grzejniku płytowym może być 5-10 litrów wody, więc będziesz musiał wylewać ją na raty. Jak miska się napełni, dokręć szybko śrubunek, wylej wodę i powtarzaj, aż przestanie lecieć.

Krok 3: Jak odkręcić grzejnik i go zdjąć?

Gdy woda już nie leci, możesz działać.

  1. Odkręć do końca śrubunek przy zaworze powrotnym.
  2. Zrób to samo ze śrubunkiem przy zaworze zasilającym (głowica termostatyczna). Tu też bądź gotów z miską, bo trochę wody jeszcze poleci.
  3. Grzejnik wisi już tylko na hakach (wspornikach). Złap go mocno (może być cięższy, niż myślisz!), unieś go parę centymetrów do góry i zdejmij z haków.
  4. Przechyl go od razu nad miską lub folią, bo w dolnych zakamarkach zawsze zostaje jeszcze trochę czarnej zupy.

I gotowe. Ściana jest twoja.

Podsumowanie

Demontaż grzejnika to robota na godzinę, ale wymaga cierpliwości i szmat. Jak się do tego przyłożyć, to pomalujesz ścianę bez zalewania podłogi. Pamiętaj o kolejności: zakręć oba zawory (górny na „0”, dolny imbusem do oporu), spuść wodę luzując powoli śrubunek powrotny i dopiero na końcu odkręcaj całość. A jak masz wątpliwości albo zawory wyglądają na zardzewiałe i stare – wezwij hydraulika. Te 150 zł za demontaż to, chłopie, tania polisa ubezpieczeniowa.