Chcesz wiedzieć, jakie grzejniki do mieszkania w bloku będą najlepsze? Zanim pobiegniesz do sklepu po nową stalową płytę, zatrzymaj się. Wymiana grzejnika w bloku to nie to samo co u siebie w domu. Tu rządzisz nie Ty, a spółdzielnia, a zły dobór mocy rozwali ogrzewanie sąsiadom.
- Pierwszy krok: ZAWSZE idź po zgodę do spółdzielni lub zarządcy.
- Ważniejsza od wyglądu jest moc grzejnika – musi być taka sama jak starego.
- Jakie grzejniki do bloku z wielkiej płyty: masz zwykle starą instalację (woda słabej jakości).
- Grzejniki aluminiowe są odporne na złą wodę i szybko grzeją.
- Grzejniki stalowe (płytowe) są estetyczne, ale mogą korodować w starych układach.
Krok 1: Zanim cokolwiek kupisz, idź do spółdzielni
Chłopie, słuchaj uważnie, bo to jest najważniejszy punkt. W bloku nie jesteś u siebie. Nie możesz ot tak zakręcić zaworów i zdjąć grzejnika. On wisi na pionie, który ogrzewa też Twoich sąsiadów.
Zanim kupisz choćby śrubunek, musisz:
- Iść do spółdzielni (lub zarządcy) i złożyć pismo o zgodę na wymianę grzejnika.
- Dostaniesz od nich warunki techniczne. To jest świętość. Tam będzie napisane, jaką MOC (w Watach) ma mieć nowy grzejnik.
- Wymianę robisz TYLKO poza sezonem grzewczym (w lecie). Wtedy administracja spuszcza wodę z pionu.
Jak spróbujesz zrobić to sam w styczniu, to zalejesz sąsiadów i zapłacisz takie kary, że kupiłbyś za to grzejniki dla całego pionu. Nie ma drogi na skróty.
Grzejnik stalowy czy aluminiowy do bloku?
Dobra, masz już zgodę i wiesz, jaką masz mieć moc. Teraz pytanie, co wybrać?
Grzejniki aluminiowe (żeberkowe):
Moim zdaniem, to jest najlepszy wybór do bloku, zwłaszcza tego z wielkiej płyty. Dlaczego?
- Szybko grzeją: W bloku centralne ogrzewanie często działa „falami”. Grzejnik aluminiowy ma mało wody, więc reaguje w 5 minut. Odkręcasz zawór i masz ciepło.
- Są odporne na syf: To ich największa zaleta. W starych pionach woda to często brązowa zupa z rdzą i kamieniem. Nowoczesny grzejnik stalowy może tego nie wytrzymać. Aluminium jest bardzo odporne na korozję i złą jakość wody.
- Są lekkie: Łatwo je wnieść na czwarte piętro i powiesić.
Grzejniki stalowe (płytowe):
Też są OK, ale mają jedną dużą wadę.
- Wygląd: Są ładne, gładkie, nowoczesne, łatwo je umyć.
- Wada: Korozja. Stalowe płyty są super, ale w nowych, zamkniętych instalacjach (jak u mnie w domu). W starym bloku, gdzie instalacja bywa otwarta (ma kontakt z tlenem) i pełna syfu, mogą szybko zacząć rdzewieć od środka. Gwarancja tego nie obejmie.
Dlaczego moc grzejnika jest ważniejsza niż wygląd?
Spółdzielnia nie czepia się mocy dla zabawy. Cały pion w bloku jest zbilansowany hydraulicznie. To znaczy, że fachowiec policzył, ile ciepła ma iść do każdego mieszkania, żeby na parterze i na 10. piętrze było tak samo ciepło.
- Jak wstawisz za słaby grzejnik: (Bo był ładny i mały). Będziesz marzł.
- Jak wstawisz za mocny grzejnik: (Bo „lepiej mieć zapas”). To jest, chłopie, zwykła kradzież. Twój wielki grzejnik „wypije” całą ciepłą wodę z pionu. Efekt? Ty będziesz miał w domu saunę, a sąsiedzi nad tobą będą mieli letnie kaloryfery i będą cię przeklinać.
Dlatego trzymasz się papierów ze spółdzielni. Kazali wstawić 1800 W, to szukasz grzejnika o mocy 1800 W.
A może zostawić stare grzejniki żeliwne?
Jeśli masz w bloku stare, żeliwne żeberka, to masz skarb. Tak, wiem, są brzydkie i zajmują pół pokoju. Ale:
- Są niezniszczalne i pancerne na jakość wody.
- Mają ogromną bezwładność cieplną. Jak spółdzielnia wyłączy ogrzewanie o 22:00, twój grzejnik żeliwny będzie ciepły jeszcze o północy. Stalowy i aluminiowy będą zimne po 20 minutach.
Jeśli są szczelne, a tobie nie przeszkadza wygląd, to je odkręć (poza sezonem, za zgodą!), oddaj do piaskowania i pomaluj proszkowo na nowocześnie. Będą służyć kolejne 50 lat.
Podsumowanie
Więc jakie grzejniki do mieszkania w bloku? Moja rada jest prosta: jeśli już musisz wymieniać, bo stare ciekną albo są tragicznie brzydkie, bierz grzejniki aluminiowe. Są odporne na złą wodę w starych pionach i szybko reagują na termostat.
Ale, chłopie, najważniejsza jest kolejność:
- Idziesz do spółdzielni po zgodę i warunki techniczne.
- Zapisujesz moc (W), jaką ci podali.
- Kupujesz grzejnik (polecam aluminiowy) o dokładnie takiej mocy.
- Umawiasz się na montaż poza sezonem grzewczym.
Nie rób nic na własną rękę, bo koszty naprawy pionu i odszkodowań dla sąsiadów zjedzą ci budżet na cały remont.





