Słyszysz kryzowanie grzejników i myślisz, że to jakaś czarna magia? Chłopie, to jest najważniejsza regulacja w twoim C.O., o której 90% ludzi zapomina. To jest odpowiedź na pytanie, dlaczego grzejnik w salonie parzy, a ten na końcu korytarza jest ledwo letni. To nie awaria, to fizyka.
- Kryzowanie to dławienie grzejników blisko pieca, by zmusić wodę, by płynęła do tych dalekich.
- To jest rozwiązanie problemu „ostatni grzejnik nie grzeje”.
- Możesz to zrobić na zaworze powrotnym (na dole) albo na nastawie wstępnej (pod głowicą).
- Oznaczenie „N” na zaworze to pełny, niekryzowany przepływ (otwarty na maksa).
Co to jest to całe kryzowanie grzejników?
Słuchaj, chłopie, sprawa jest prosta. Woda jest leniwa. Jak cholera. Jak puścisz ją w rury od pieca, to poleci tam, gdzie ma najlżej i najbliżej.
Efekt? Pierwszy grzejnik w instalacji dostaje cały „strzał” gorącej wody. Drugi dostaje trochę mniej. A ten ostatni, na końcu piętra, dostaje jakieś resztki, które ledwo do niego dopłynęły. I dlatego grzejnik w sypialni masz zimny, a ten przy kotłowni parzy.
Kryzowanie to jest, chłopie, ręczne ustawienie sprawiedliwości w tej instalacji. To „dławienie” tych pierwszych grzejników, żeby stawiały większy opór. Woda, czując opór, mówi „a, to tędy nie popłynę” i leci dalej, do tych zimnych grzejników na końcu. To się nazywa równoważenie hydrauliczne.
Jak zrobić kryzowanie grzejników? (Metoda 1: Zawór powrotny)
To jest metoda „starej szkoły”, do której nie potrzebujesz specjalnych zaworów, tylko klucz imbusowy (ampulowy) i cierpliwość.
- Idź do najgorętszego grzejnika (tego najbliżej pieca).
- Na dole, na rurze powrotnej (ta chłodniejsza), masz zawór odcinający. Zdejmij z niego plastikowy kapturek.
- Pod kapturkiem zobaczysz śrubę (zazwyczaj na imbus).
- Przymknij ją. Wkręć ją w prawo (zgodnie z zegarem) np. o 3/4 obrotu. Nie zakręcaj do końca!
- Idź do następnego grzejnika (trochę chłodniejszego). Przymknij go o 1/2 obrotu.
- Idź do ostatniego, zimnego grzejnika. Tam zawór powrotny ma być otwarty na maksa (odkręcony w lewo do oporu). On ma mieć najlżej.
Po takiej operacji woda zacznie równo płynąć po całym domu.
Jak zrobić kryzowanie grzejnika? (Metoda 2: Nastawa wstępna „N”)
Masz nowe grzejniki płytowe? To masz, chłopie, łatwiej i precyzyjniej. Tu właśnie wchodzą te kryzowanie grzejnika oznaczenia.
- Zdejmij głowicę termostatyczną (tę białą gałkę z cyferkami 1-5). Ustaw ją na „5”, odkręć dużą nakrętkę i zsuń ją.
- Zobaczysz metalowy zawór, z którego wystaje mały bolec (iglica). Dookoła tego bolca zobaczysz pierścień z cyferkami, np. 1, 2, 3… 7 i literę „N”.
- To jest nastawa wstępna.
- Kryzowanie grzejnika „N” oznacza „Normal”, czyli pełny przepływ. Zawór jest otwarty na 100%.
Teraz robisz regulację:
- Grzejnik najbliżej pieca (ten gorący): Ustawiasz mu niską wartość, np. „2” albo „3”. To fizycznie ograniczy, ile wody może przez niego przepłynąć, nawet jak termostat jest na „5”.
- Grzejnik w środku instalacji: Ustawiasz mu „4” albo „5”.
- Grzejnik najdalszy (ten zimny): Zostawiasz mu nastawę „N” (albo najwyższą cyfrę, np. „7”). On ma mieć największy przepływ.
To jest robota na 15 minut, a różnicę czuć od razu. Ustawiasz to raz i zapominasz.
Podsumowanie
Jak widzisz, kryzowanie grzejników to nie czary, tylko prosta regulacja. Jak masz problem, że jeden grzejnik parzy, a ostatni jest zimny, to nie wzywaj hydraulika za 500 zł. Zakręć zawory powrotne (na dole) na tych pierwszych grzejnikach albo (lepiej) zdejmij głowice i ustaw im niższą nastawę wstępną (np. z „N” na „4”). Zmusisz wodę do roboty w całym domu, a rachunki spadną, bo piec nie będzie musiał tak szaleć, żeby dogrzać ostatni pokój.





