Masz przeciekający komin i po każdej ulewie szukasz wiadra, żeby podstawić na strychu? To nie jest problem, który zniknie sam. To jak dziura w fundamencie – trzeba ją załatać, zanim narobi większych szkód. Zostań ze mną, a powiem ci jak facet facetowi, jak się za to zabrać.
- Najczęstszą przyczyną jest uszkodzona obróbka blacharska
- Praca na dachu wymaga myślenia i absolutnego dbania o bezpieczeństwo
- Drobne nieszczelności załatasz sam za pomocą taśm i uszczelniaczy
- Pęknięta czapa kominowa to pewny przeciek do środka komina
- Woda w kominie po deszczu to sygnał, że trzeba działać natychmiast
Sprawdź, dlaczego masz przeciekający komin i gdzie szukać dziury
Zanim zaczniesz kupować materiały, musisz zrobić porządną diagnozę. To jak na budowie – najpierw szukasz przyczyny, potem bierzesz się za robotę. W 9 przypadkach na 10 problem leży w jednym z tych trzech miejsc:
- Obróbka blacharska: To ten kołnierz z blachy, który łączy komin z dachem. Czasem blacha się odkształci, uszczelnienie puści, a czasem po prostu robota od początku była spaprana.
- Czapa kominowa: To ten betonowy „daszek” na szczycie komina. Jak ma pęknięcia, to woda wsiąka w niego jak w gąbkę i leje się po ściankach komina w dół.
- Spoiny w kominie: Jeśli masz stary, ceglany komin, to po latach zaprawa między cegłami mogła się wykruszyć i woda dostaje się przez nią do środka.
Co robić, gdy komin przecieka? Diagnoza na dachu
Słuchaj, to nie są żarty. Zanim w ogóle pomyślisz o wejściu na dach, upewnij się, że masz stabilną drabinę, dobre buty i, co najważniejsze, asekurację. Nie rób tego sam i nie rób tego, jak jest mokro.
Jak już jesteś na górze, weź latarkę i zrób dokładny przegląd. Obejrzyj każdy centymetr połączenia blachy z kominem i z dachem. Szukaj pęknięć, dziur, miejsc, gdzie uszczelniacz odlazł. Sprawdź, czy blacha nie jest podwinięta. Potem rzuć okiem na czapę – czy nie ma na niej siatki pęknięć? I na sam komin – czy fugi są całe?
Jak naprawić cieknący komin za pomocą taśm dekarskich?
Też macie czasem wrażenie, że nowoczesne materiały potrafią uratować tyłek? Taśmy dekarskie to właśnie taki patent. Jeśli znalazłeś niewielkie pęknięcie albo nieszczelność na obróbce, możesz to załatać sam.
- Oczyść podłoże: To podstawa. Miejsce, gdzie będziesz kleił, musi być czyste, suche i odtłuszczone. Weź drucianą szczotkę, zeskrob cały syf, a potem przetrzyj szmatą z benzyną ekstrakcyjną.
- Użyj gruntu: Dla lepszej przyczepności warto posmarować to miejsce specjalnym podkładem bitumicznym.
- Klej taśmę: Utnij kawałek samoprzylepnej taśmy dekarskiej (bitumicznej), zerwij folię zabezpieczającą i przyklejaj, mocno dociskając. Rób to powoli, żeby nie powstały pęcherze powietrza. Taśma musi zachodzić z zapasem na komin i na dach.
To prosta robota, a daje spokój na kilka lat.
Kiedy trzeba wezwać fachowca od obróbki blacharskiej?
Są sytuacje, kiedy nie ma co się bawić w bohatera. Jeśli widzisz, że cała obróbka jest zardzewiała, powyginana i odchodzi od komina na dużym odcinku, to łatanie taśmą jest jak plaster na złamaną nogę. Wtedy trzeba wezwać dekarza. Zrobi nową, solidną obróbkę i będziesz miał problem z głowy na 20 lat. To samo dotyczy sytuacji, gdy czapa kominowa jest w fatalnym stanie – trzeba ją skuć i wylać nową, a to już robota dla kogoś, kto się na tym zna.
Jak zapobiegać przeciekaniu dachu przy kominie w przyszłości?
Jak już załatwisz problem, warto dbać o to, żeby nie wrócił. Raz na 2-3 lata, jak będziesz czyścił rynny, wejdź na dach i zrób przegląd. Sprawdź stan uszczelnień, zobacz, czy nic nie pęka. To jak z przeglądem samochodu – lepiej znaleźć małą usterkę, zanim zamieni się w poważną awarię.
Podsumowanie: Przeciekający komin to robota do zrobienia, a nie do odkładania
Jak widzisz, walka z przeciekającym kominem to nie jest czarna magia. To konkretna robota, która wymaga przede wszystkim dobrej diagnozy i dbałości o bezpieczeństwo. Małe dziury załatasz sam, ale przy poważniejszych problemach nie wahaj się wezwać fachowca. Pamiętaj, chłopie, z wodą w domu nie ma żartów. A satysfakcja, kiedy po największej ulewie masz na strychu sucho – bezcenna, prawda? Do dzieła!





