Zastanawiasz się, czym obsadzić kompostownik, żeby nie straszył i nie psuł widoku w ogrodzie? Dobrze trafiłeś. Kompostownik to cholernie pożyteczna rzecz, ale, powiedzmy sobie szczerze, uroda to nie jest jego najmocniejsza strona. To jak z jednostką centralną od rekuperacji – musi być, ale nikt nie chce jej stawiać w salonie. Zostań ze mną, a powiem ci jak facet facetowi, co posadzić, żeby tę budowlę szybko i skutecznie ukryć.
- Najważniejsze jest, by nie sadzić roślin bezpośrednio na pryzmie kompostowej.
- Szybki efekt dają jednoroczne pnącza, jak chmiel japoński czy fasola ozdobna.
- Wysokie byliny, takie jak sadziec czy języczka, tworzą gęstą, zieloną ścianę.
- Wokół kompostownika świetnie rosną rośliny lubiące żyzną ziemię.
- Zawsze zostaw sobie swobodny dostęp do kompostownika z jednej strony.
Czym obsadzić kompostownik? Zasady, których musisz się trzymać
Dobra, przejdźmy do konkretów. Zanim wbijesz szpadel w ziemię, musisz znać kilka zasad. To jak z budową – najpierw plan, potem robota.
Po pierwsze, nie sadź roślin bezpośrednio w kompoście ani na nim. Wyjątkiem jest dynia, ale to inny temat. Sadzimy dookoła, w normalnej ziemi ogrodowej. Korzenie i tak znajdą drogę do tego całego bogactwa, które wycieka z kompostownika.
Po drugie, zostaw sobie dostęp. To nie jest pomnik, który masz obmurować na amen. Musisz mieć swobodne dojście z taczką, żeby dorzucać trawę i wybierać gotowy nawóz. Najlepiej obsadzić go z trzech stron, a tę roboczą zostawić wolną.
Po trzecie, wybieraj rośliny, które lubią dobre jedzenie. Ziemia wokół kompostownika z czasem staje się cholernie żyzna. Rośliny, które lubią jałową glebę, będą tam marniały.
Co posadzić przy kompostowniku, żeby mieć szybki efekt? (Rośliny jednoroczne)
Jeśli chcesz zasłonić ten majdan na już, w jeden sezon, to nie ma nic lepszego niż pnącza jednoroczne. Rosną jak głupie. W maju siejesz, a w lipcu masz zieloną ścianę.
- Chmiel japoński: To jest potwór. W jeden sezon potrafi urosnąć na 3-4 metry, tworząc gęstą, nieprześwitującą zasłonę.
- Fasola ozdobna (wielokwiatowa): Rośnie szybko, ma duże liście i do tego ładnie kwitnie na czerwono. Dwie pieczenie na jednym ogniu.
- Wilec purpurowy: Klasyk, który szybko owija się wokół podpór, tworząc ścianę z liści i pięknych, kielichowatych kwiatów.
Wystarczy postawić prostą kratkę, kilka tyczek bambusowych i puścić je do góry. Robota prosta, a efekt natychmiastowy.
Co posadzić, żeby mieć spokój na lata? (Byliny i krzewy)
Jeśli szukasz rozwiązania na stałe, to trzeba zainwestować w coś, co będzie rosło przez lata. Tu świetnie sprawdzają się wysokie, gęste byliny.
- Sadziec purpurowy: To jest dopiero gość. Dorasta do 2 metrów, tworzy gęstą kępę grubych łodyg i wielkich liści. Jest nie do zdarcia i rośnie praktycznie wszędzie.
- Języczka pomarańczowa: Jeśli kompostownik stoi w cieniu, to jest roślina dla ciebie. Ma gigantyczne, talerzowate liście, które tworzą szczelną zasłonę od samego dołu.
- Słoneczniczek szorstki: Dorasta do 1,5 metra i jesienią kwitnie na żółto jak szalony. Tworzy gęstą, wysoką ścianę.
- Krzewy: Jeśli masz więcej miejsca, możesz posadzić szybko rosnące krzewy, jak pęcherznica kalinolistna albo dereń biały. Po dwóch-trzech latach będziesz miał solidny, gęsty żywopłot.
Patent z kratką i pnączami wieloletnimi
To mój ulubiony patent, bo jest skuteczny i nie zajmuje dużo miejsca. Wystarczy, że w odległości około 50 cm od kompostownika postawisz solidną, drewnianą kratownicę. A przy niej sadzisz pnącza wieloletnie.
- Winobluszcz pięciolistkowy: To prawdziwy terminator. Rośnie wszędzie i w ekspresowym tempie pokryje całą kratkę. Jesienią przebarwia się na czerwono – wygląda obłędnie.
- Bluszcz pospolity: Jeśli miejsce jest cieniste, to nie ma nic lepszego. Jest zimozielony, więc zasłania kompostownik nawet w środku zimy.
- Chmiel zwyczajny: Rośnie jak na drożdżach, a jego szyszki możesz wykorzystać do domowego piwa. Co roku odbija od nowa, więc na zimę zostaje pusta kratka.
Podsumowanie: Maskowanie kompostownika to prosta robota
Jak widzisz, zasłonięcie kompostownika to żadna filozofia. Masz do wyboru masę roślin, które załatwią sprawę. Niezależnie od tego, czy postawisz na szybkie pnącza jednoroczne, czy na solidne byliny, kluczem jest dobre zaplanowanie. Pamiętaj o zostawieniu sobie dostępu i wyborze roślin, które lubią żyzną ziemię. A satysfakcja, kiedy patrzysz na bujną, zieloną ścianę, wiedząc, że za nią pracuje twoja fabryka czarnego złota – bezcenna, prawda? Do dzieła!





